Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
truvadaes

kwestia

. Nie robiłabym chyba balkonu (balkon spełnia funkcję dachu wiatrołapu; wydawało mi się, że lepiej będzie tak wykorzystać tę przestrzeń ze względów praktycznych i estetycznych niż robić tam daszek; kwestia estetyczna nadal jest aktualna, ale praktyczna i finansowa to  ) Jeszcze się nie pobudowaliśmy ale mieszkaliśmy już w paru miejscach i przemyślenia mamy bardzo podobne poza jednym punktem dotyczącym paneli...... gdzie się da płytki ... mieszkanie w ciągu roku or wprowadzenia zalane było (pech jakiś chyba) cztero krotnie, raz woda przesiąknęła do parteru gdy jeszcze nie mieszkaliśmy, żadne panele by tego nie przetrwały (parkiet pewnie też)... na szczęście mamy wszędzie płytki - nic im nie jest.

Na razie tyle. Jeśli coś mi przyjdzie do głowy, to dodam.
Ach, kwestie doświadczenia z domów rodzinnych:
1. żadnych pomieszczeń, które nie mają jasno sprecyzowanej funkcji- w 4,5 sekundy zamieniają się w schowki rzeczy, które nie wiadomo gdzie postawić
2. żadnych prowizorek- przetrwają 20 lat, aż następne pokolenie się za nie zabierze, bo przestajemy je zauważać po tygodniu i już nam nie przeszkadza- przecież działa
3. nadal nie spuszczanie z oka wykonawców (co prawda 20 lat temu, ale chyba niewiele się zmieniło- pan robiący wykop pod piwnicę domu teściów nie przyjrzał się planom i zamiast wykonać wykop pod połową domu wykonał pod całym
4. należy dokładnie przemyśleć układ łączników światła, tak by nie zafundować sobie sytuacji kiedy trzeba albo przejść kawałek po ciemku, albo wracać się kilka metrów, żeby wyłączyć światło.
5. miejsce płyty grzewczej zaprojektować w takim miejscu, aby mieć wolny kawałek blatu z obu stron; w kuchni, w której teraz gotuję po prawej stronie zaraz przy płycie jest komin, nie myślałam, że tak może mi to przeszkadzać
6. dla mnie pralnia w piwnicy to pomyłka z jednego powodu- nie słyszę, że pralka skończyła prać i zapominam, że robiłam pranie; być może jestem bardziej roztrzepana niż przeciętnie, ale muszę słyszeć pralkę
7. żadnych szafek w kuchni, jak najwięcej szuflad- są znacznie łatwiejsze do utrzymania w porządku i orientacji w posiadanych produktach i sprzętach
8. bateria kuchenna z wysuwanym wężem po pół roku tak się wyrobiła, że przy większym ciśnieniu sama się wysuwała
9. w domu rodziców prysznic był wykonany muru pokrytego płytkami, podłoga też, teraz używam brodzika z akrylu Roca. Brodzik jest o niebo łatwiejszy w czyszczeniu. Być może nie bez wpływu na to porównanie są białe fugi w prysznicu rodziców, które szczerze nienawidziłam myjąc, ale ja jestem zdecydowanie za brodzikiem
10. apropo prysznica- obecnie korzystamy z drzwi Huppe, półokrągłych, otwieranych na łazienkę; samo otwieranie nie jest problemem, bo ściągam wodę taką gumową ściągaczką (ja naprawdę jestem bardzo leniwa i wolę to niż szorowanie szyby), ale uszczelka na dole drzwi zesztywniała i skruszyła się po jakiś 2 latach i drzwi po prostu przeciekają. Michał kupił nawet nową uszczelkę (300 zł) ale znów po ok. 2 latach stało się z nią to samo; wydawać by się mogło, że Huppe to porządna firma, ale z tym tworzywem zdecydowanie nie popisali się
11. bardzo polecam szambo ekologiczne; znów dom teściów, szambo działa od ponad 20 lat, bez zarzutu, wywożone co około 3 lata; fakt- w gospodarstwie domowym nie używa się żrących środków (typu domestos), ale też nie same ekologiczne- normalne proszki do prania i płyny do mycia naczyń, a nawet Cif  no i mój mąż pilnuje harmonogramu dosypywania bakterii do układu. o jednej rzeczy należy pamiętać: aby uwzględnić podłoże: sąsiad rodziców niestety musiał wycofać się z tego pomysłu, bo okazało się, że podłoże jest zbyt mokre; na glinie też raczej nie przejdzie, ale u teściów na szczęście piaski i na wyżynie, wiec bajka.
12. Świetnym pomysłem jest zadaszenie tarasu taką przezroczystą szybą z tworzywa.
13. Taras zachodni tylko jeśli niedaleko są drzewa dające cień
14. Na tarasie płytki ceramiczne położone 7 lat temu trzymają się super i nic nie mówią o odpadaniu- klej elastyczny
15. Warto jeden kąt tarasu przymknąć, tak aby tylko z jednej strony było otwarte. W bardziej wietrzne dni, taki zaciszny kącik to fantastyczna sprawa.
16. Spiżarnia jak najbliżej kuchni.
17. W holu moim zdaniem powinno być miejsce na chociaż małą, ale w pełni głęboką szafę. Nie lubię wieszać płaszczy inaczej niż na wieszaku. Mam wrażenie, że się deformują. Dobrze jest też od razu zaplanować miejsce do siedzenia: to, że my nie potrzebujemy usiąść przy zakładaniu butów nie oznacza, ze potrzebuje tego nasza babcia czy wujek.
18. Warto, jeśli lubi się ogród, przeanalizować, gdzie będzie się przechowywać zimą te rośliny, które mrozów nie wytrzymują. Moja sąsiadka całą zimę trzyma tę oranżerię w kuchni. Wygląda to strasznie.
19. Koniecznie należy zaplanować miejsce na zwierzaka
20. Przy łóżku znacznie lepiej sprawdzają się kinkiety niż lampki nocne. Każdy centymetr na stoliku nocnym jest na wagę złota. W nowym domu nad stolikami planujemy jeszcze po małej półce na książki, a z łączników, to z każdej strony łóżka będzie można zgasić każdy punkt świetlny w pokoju (lampkę męża też  )
21. Łóżko zdecydowanie nad podłogą, bez żadnej skrzyni, tak by można było zawsze odkurzyć pod spodem, zresztą ja lubię, kiedy mam dostęp do całej podłogi (meble podwieszane i na nóżkach rules )
22. Jeśli w planach, a nawet w marzeniach jest toaletka, to należy zaplanować gdzie ma stać i wyprowadzić tam punkt świetlny oraz gniazdka (min 2 elektryczne)
23. Wyjście na strych należy zaplanować w mało reprezentacyjnym miejscu domu, najlepiej nie w ciągu komunikacyjnym i jak najbliżej belki szczytowej
24. Zlew w garażu/ pomieszczeniu gospodarczym czy kotłowni jest konieczny. W każdym razie min. 1 zlew w miejscu gdzie nie żal będzie trochę nabrudzić
25. Jeśli nawet tylko marzycie o nawodnieniu ogrodu, to należy wyprowadzić wodę jak najgrubszą rurką do ogrodu i zaślepić.
26. Drenaż opaskowy rules
27. Przy projektowaniu domu wytnijcie meble z papieru w takiej skali jak projekt domu i sprawdźcie, czy ich optymalne ustawienie nie wypada w ciągach komunikacyjnych- może okno tarasowe powinno być metr w jedną lub drugą przesunięte
28. Wyprowadźcie przewody do domofonu (ew. do wideodomofonu) i bramy przesuwanej
29. Rozważcie, czy nie chcecie mieć grzania schodów zewnętrznych (o ile je macie/chcecie)
30. Jeśli to możliwe zaprojektujcie łazienkę tak, aby nie dało się zobaczyć osoby korzystającej z sedesu wchodząc do niej
31. Rozważcie oświetlenie tarasu i ogrodu na etapie instalacji elektrycznej przed elewacją
32. Zastanówcie się w jakiej kolejności mają być włączniki światła. Mam w kilku miejscach domów, w których mieszkałam taką sytuację, że światło z lewej zapala się prawym łącznikiem. Strasznie mnie to drażni. Ogólnie sporo czasu poświęciłam na stworzenie szczegółowego projektu elektryki. Wykonawca był pod wrażeniem
33. Jeśli piekarnik i mikrofala mają być w słupku, to gniazdo należy zaplanować na wysokości mikrofalówki- ona jest płytsza i tam znajdzie się miejsce na wtyczki
34. gniazdo zmywarki powinno być za zlewozmywakiem
35. Różnica dwóch schodów na jednym poziomie to bardzo zły pomysł. ja kwestii niemal nie zauważam, dla mojej babci to nie lada przeszkoda
36. Na etapie izolacji parteru dużą wagę przykładałam do kwestii ciągłości tej izolacji. W miejscach, gdzie mogłyby być straty z uwagi na brak wypełnienia styropianem postanowiłam ubytki wypełnić pianką. TYMI RENCAMI  zużyłam 17! pianek sama była zaskoczona. polecam dopilnować tego etapu. Różnicy pewnie nie zauważę mierzalnie dla mnie, ale mam nadzieję, że dzięki temu dom będzie odrobinę bardziej energooszczędny.
37. Miałam w swoim życiu różne meble w użytkowaniu: jasne, ciemne, białe, czarne. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że najgorsze w utrzymaniu są czarne. A czarne, lakierowane to wymysł szatana...
38. Jeśli macie możliwość to te rurki, które możecie puścicie wolno. Tzn. np. ja mam łazienkę nad kotłownią. Poprosiłam, aby kanaliza i woda szły przy suficie kotłowni. Powód jest taki, że niedawno zdarzyła nam się w domu awaria uszczelki w stelażu podwieszanej toalety. Temat odkryliśmy następnego dnia, bo akurat bebechy wychodzą w pralnio-kotłowni, do której bardzo często schodzimy. W tym samym czasie u moich rodziców poszło kolanko w rurze od wody. Zorientowali się po mokrej ścianie pokoju dziennego. Musieli na tydzień przed Wielkanocą rozkuć pół domu, aby się do tego głupiego kolanka dostać. Dobrze o tyle, że mieli dojście od drugiej strony niż kafle, bo zepsucie połowy łazienki byłoby bardziej bolesne.
39. Rurki wody w podłodze moim zdaniem lepiej puścić na izolacji termicznej niż pod. Tzn. oczywiście zagłębione, aby nie wychodziły ponad, ale z maksymalną ilością izolacji pod sobą. Minimalizuje to wtedy straty ciepła
40. Kocham karnisze i firany z tunelem na nie
41. Niestety uważam okna połaciowe za pomyłkę. Mycie ich to syzyfowa praca, na dodatek strasznie męcząca, a ponadto termicznie są bardzo niekorzystne i jeśli spadnie więcej śniegu, to już nie ma okna. Jeśli tylko jest opcja bez, to nie należy się wahać.
42. Dach tylko dwuspadowy lub płaski, wszystko inne to dla mnie zazwyczaj przerost formy nad treścią. Ale ja prosty człowiek jestem.
43. Furtka powinna być umiejscowiona tak aby widzieć ją z najłatwiej dostępnego okna. Kto powiedział, że ma być przy bramie? Należy pamiętać o oświetleniu furtki z możliwością włączenia w domu
44. Kocham przelotową skrzynkę na listy
45. Pojemników na śmieci nie należy planować przy furtce (zapachy)
46. Jeśli macie automatyczną bramę na pilota warto mieć możliwość otwierania jej z przełącznika w garażu, bez pilota. Idziecie kosić trawę i nie musicie poszukiwać kluczy od auta, wystarczy, że wejdziecie do garażu

Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi: 
1. w domu moich teściów są panele zakładane na początku lat 90', podobno szwedzkie były. Dom jest na wsi, pokój dzienny ma wyjście na taras, latem wiecznie otwarte. W domu od zawsze większe czy mniejsze zwierzęta w ilości sztuk kilku (najczęściej po 3) od kotów po harty. Zwierzaki oczywiście biegające w tę i z powrotem bez przerwy. Imprezy na szpilkach i taneczne też odbyły się wielokrotnie. kilka lat temu w nocy kot przewrócił choinkę, woda z podstawka (a jakoś tak bardzo dużo ją podlaliśmy) stała całą noc. Przy kominku nie ma nic innego, tylko te panele. odkurzamy niemal codziennie, jeśli nie odkurzamy, to zamiatamy ( zwierzaki plus kominek wymagają tego). Podłogę myjemy kilka razy w roku. Na pewno rzadziej niż raz na miesiąc. Panele wyglądają cudnie (choć to pewnie kwestia gustu), tzn. jak panele, ale nie zniszczone. Dodam tyko, że są w kolorze jasnego dębu i mąż z teściem je kładli jakoś tam dodatkowo klejąc boki (ale ponad 20 lat temu). Jestem fanką paneli (przynajmniej tych konkretnych )

2. Znów w domu moich teściów najpierw był kominek otwarty. Świetnie spełniał swoją rolę, czyli był ślicznym obrazkiem ognia i troszkę dogrzewał. W którymś momencie teściowie stwierdzili, że trochę szkoda palić drewno i wrzucać to ciepło (i pieniądze) w powietrze i zmienili wkład na powietrzny. Pan, który rozbierał stary kominek był pod wrażeniem, jak dobrze i fachowo był on zbudowany. Kominek powietrzny nie spełnił zadania zupełnie. Zacieki na ścianach i sufitach rozprowadzenia i ataki alergii u mojego męża przy każdym rozpaleniu. Koszmar. Cały urok palenia został popsuty.
Mój mąż w końcu zdecydował, aby ten kominek zmienić. Zainstalowano kominek z płaszczem wodnym z podłączeniem do bufora ciepłej wody. Moim zdaniem to strzał w 10. Od momentu odpalenia 3 lata temu piec olejowy odpaliliśmy tylko 1 raz, kiedy byliśmy na nartach, a mama nie mogła palić. Oczywiście trzeba pamiętać o kilku rzeczach: ponieważ jest płaszcz spaliny szybko się wychładzają- musieliśmy podnieść komin i jednak większą uwagę przyłożyć do otwierania drzwi, bo łatwiej ten dym cofnąć. Mój mąż chyba nigdy nie robi tego źle, mnie się czasem zdarza, mama nie ma cierpliwości i niemal zawsze otwiera zbyt gwałtownie. Mamy więc po 3 latach pokój do malowania. Ale w perspektywie finansowej: prawie 8 tys/rok za ogrzewanie olejem w porównaniu z 3,5 tys/rok za ogrzewanie kominkiem w tym CWU przez 9 mcy w roku (z bufora woda do użytku wystarcza dla nas na ok. 3 dni, kiedy są okresy umiarkowanych temperatur przepalamy co te 3 dni, aby ją podgrzać). Inwestycja kosztowała 20 tys., ale moim zdaniem naprawdę było warto. Nawet jeśli częściej trzeba byłoby malować. Co do bałaganu w pokoju z kominkiem, to wydaje mi się, że przereklamowana kwestia. Po prostu uważamy dokładając i nieco częściej sięgamy po zmiotkę. Kiedy instalowaliśmy kominek myślałam, że będzie to dla mnie udręczenie, a teraz stwierdzam, że to jeden z przyjemniejszych i krócej trwających obowiązków w domu. Jedyny minus: drewno trzeba latem zorganizować- kupienie nie jest problemem, ale ułożenie już trochę tak. Z tym, że ja lubię taką aktywność. Praca fizyczna w cudny sposób czyści głowę. Podsumowując, dla mnie kominek z płaszczem i buforem jest super.

Długo wyszło, a to pewnie nie wszystko Ale ja naprawdę strasznie się w tę budowę zaangażowałam i wszystko analizuję. Mam nadzieję, że komuś ta moja tyrada się przyda.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl