Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 07 2018

truvadaes

wynagrodzenie

czy pan kiedykolwiek siedział za kółkiem? Czy kwitł pan trzy dni i trzy noce w środku nikąd w oczekiwaniu na ładunek? Czy zaliczył pan aligatora na pustyni w piątek o północy, gdy warsztaty pozamykane do poniedziałku? Czy wpieprzal pan zdechłe hamburgery w towocie na stacji paliw? Jak widać nie wie pan o czym pan pisze. Gdy ciężarówki staną, gospodarka przeżyje jak obliczono jeszcze trzy dni, a najoptymistyczniejszy szacunek powiada że tydzień. Jeździłem sporo po USA coast to coast i nic nie zwiedziłem, a nabawiłem sie nerwicy, jako że na dodze wszyscy sa przeciwko truckerom, a mandaty za najmniejszy drobiazg ida w duże setki i tysiące zielonych. Niech pan się ugryzie w klawiaturę gdy pan ma zamiar obrażać kierowców i innych ludzi też).Po pierwsze, jeśli chodzi o higienę to kierowca jest sam sobie winien bo dziś na kazdej stacji paliw czy autohofah są prysznice i można spokojnie skorzystać. W Anglii na Snapach nawet za free. Po drugie nikt nikogo nie wsadza na siłę i każdy jeździ bo chce kocha lub musi bo szybko można zarobić nawet nieźle pieniądze. Oczywiście ciężko jest wytłumaczyć komuś kto nigdy nie skosztował tego zawodu a siedzi przed biurkiem 8 godzin i udaje zmęczonego urzędnika.Czego kłamiesz, że masz takie wysokie wynagrodzenie, lub nie umiesz liczyć, chyba że 8000 PLN po odliczeniu zakupów i utrzymania się na zachodzie, czyli zostaje Ci jakieś 5000 PLN, to dla Ciebie tak dużo, lub na wszystkim zaoszczędzasz to zyjesz jak pies w budzie, a nie jak kierowca, proste
truvadaes

udraznianie kanalizacji

Troche za duzo placi sie tym kierowcom, za niszczenie dróg, jazdę ponad dobowy limit godzinowy często z nadmierną prędkością i za chamstwo na jezdniach. 3000 max, jak teksni za rodziną to niech ją wozi w budzie. Ludzie wyjezdzaja za granice na rok czy dwa i tez nie widza sie z rodzina i nikt im z tego powodu pęsji nie podnosi...
truvadaes

etat

Jak można pisać takie głupoty . Doba ma 24 h , etat to 8 h pracy i teraz licząc min.płacę w Polsce która wynosi 2,1 tyś x 3 etaty czyli 3 x 8h daje 24 h. Więc jakie to wysokie zarobki ? Gdzie pracujesz , jesz , śpisz w jednym miejscu czyli w kabinie. Bez wolnych weekendów , odpoczynek to też w kabinie i też płaca w zależności od trybu pracy . A te mogą być 4/1 , 3/1 lub 2/1 - jak wiadomo te 8 tyś to w tym pierwszym największe zarobki . 
Za zarobkami też nie idą stawki na emeryturę - płaca od najniższej i diety , a mandaty i większe koszty inne które niestety trzeba ponosić będąc za granicą ... niestety wcale nie kolorowo to wygląda . Już nie piszę o naginaniu czasów jazdy czy pracy - bo czasami inaczej się nie da .Nie przesadzajcie autami osobowymi handlowcy przedsiębiorcy hurtownicy(busami) robią w całe nie mniejsze przebiegi a jeszcze w tzw między czasie załatwiają biznesy, rozmowy z klientami, umowy, oferty. Nie mają tacho więc zasuwają po 12-16h w ciągu doby. Natomiast nie zawsze ich zarobki oscylują w kwocie dwóch średnich krajowych.Szofer zestawu ciężarowego ( TIR to kiedyś było bardzo zaszczytny certyfikat, no ale cóż spowszedniał ) jest niczym marynarz tylko, iż lądowych dróg, a nie wodnych szlaków. Tyczy się to zwłaszcza operatorów rejsów międzynarodowych.
truvadaes

jazda

Faktycznie mogliby ozusować to co faktycznie zarabiamy... tylko ile firm na to stać? Ile by padło i ze 100 tys wakatów byłoby 2 - 3 razy więcej. Śmigam 15 lat zawodowo to nie praca dla tych co szukają łatwego zarobku bo tą pracę trzeba mieć we krwi inaczej czlowiek się marnuje i walczy ze sobą.Gdy te 8 tysięcy nawet na rękę przeliczyć na godziny to za 3 tygodnie w trasie wychodzi ok. 13 zł na godzinę. Minus jedzenie, mycie . O czasie spędzonym poza normalnym życiem nie wspomnę. Błogo.... To już wolę swoje 3200 za 8h dziennie.Najniższa pensja, głodowa emerytura albo renta - tak żyje w Polsce około trzech milionów osób. Jan Zonenberg z Lidzbarka Warmińskiego ma 62 lata i 767 złotych renty. Gdy opłaci rachunki i wykupi leki, na jedzenie zostaje mu po 7 złotych dziennie. - To całe moje życie: z ołówkiem w ręku i pokreśloną kartką z wydatkami - opowiada zrezygnowany. Gdyby nie pomoc dorosłych już dzieci, zimy by nie przeżył
|Były kierowca ciężarówki...

March 02 2018

truvadaes

ambasada

 Oni mi zapłacą! Jeśli nie mnie, to moim wnukom, jeśli nie teraz, to za sto lat, ale dadzą mi pieniądze. A ja jestem urzędnikiem państwowym. Będę tu aż do chwili, kiedy mnie odwołają - tłumaczył dziennikarzom.

Sprawa, już wówczas rozgłoszona przez światowe media, spotkała się z uprzejmą reakcją ambasady Bułgarii, która zorganizowała mieszkanie dla bezdomnego kolegi. W 1994 r. Likambe został zastąpiony na stanowisku, otrzymał obiecane wynagrodzenie i nigdy więcej nie pojawił się już w Polsce.Oczywiście płace ministrów są za niskie. Ale trzeba ograniczyć ilość ministerstw, wiceministrów. No i poziom intelektualny ministrów. Przecież większość ministrów tej "dobrej zmiany" nie powinno zajmować wyższych stanowisk niż sołtys. Nie dość, że nie znają się w ogóle na polityce i dyplomacji, to podejmują decyzje przynoszące straty ekonomiczne i polityczne dla kraju. Tych błędów jest tyle, że jak nie chcą zrezygnować z tych posad, to obecne pensje są za wysokie
truvadaes

hydraulik marki

Zairski urzędnik szybko zaprzyjaźnił się z pozostałymi bezdomnymi, ale w odróżnieniu od nich posiadał immunitet i status dyplomaty. Wciąż korzystał więc z przywilejów, takich jak wizyty na przyjęciach w placówkach innych krajów, gdzie dożywiał się i korzystał z telefonu.

– Zawsze przychodzi ogolony, czysta koszula, krawat. Dla niego to musi mieć duże znaczenie – komentowano.

Co noc bezdomny wracał jednak na dworzec, gdzie – jak mówili miejscowi – jadł chipsy, pił mleko, oglądał telewizję, po czym zasłaniał oczy i zapadał w sen. Historia, początkowo znana tylko w wąskich kręgach politycznych Warszawy, nabrała rozgłosu, gdy Likambe zgłosił na policję, że został okradziony. O ucieczce od obowiązków nie chciał jednak słyszeć.
truvadaes

hydraulik ząbki

Już rok po rozpoczęciu pracy w Warszawie Likambe wyprowadził się z budynku ambasady przy ul. Kubickiego 11. Sprzedał limuzynę i zamieszkał w hotelu, który też musiał wkrótce opuścić ze względu na rosnące zadłużenie. Choć z kłopotami borykały się wówczas wszystkie placówki dyplomatyczne Zairu (szef MSZ tego kraju spłacał podczas wizyt międzynarodowych m.in. 8-letnie rachunki telefoniczne i długi u dentystów), to Likambe został pierwszym w historii świata ambasadorem, zmuszonym do nocowania na Dworcu Centralnym w Warszawie.
truvadaes

zair

242 zł uzbierane przez posłów w Sejmie dla ministra Gowina to z pozoru niewielka kwota. Emany Mata Likambe, świetnie wykształcony zairski urzędnik, biegle władający 4 językami, na początku lat 90. nie mógł jednak liczyć nawet na takie wsparcie. W 1992 r., po pobycie na prestiżowym stanowisku w ONZ w Nowym Jorku, Likambe został wyznaczony następcą dotychczasowego ambasadora Zairu w Warszawie. Wszystko toczyłoby się zwyczajowym dla tego typu stanowiska rytmem – willa, samochód z kierowcą i wieczorne rauty w najlepszych lokalach stolicy – gdyby nie gigantyczne kłopoty gospodarcze, w jakie jego kraj popadł ze względu na nieudolną politykę dyktatora Mobutu Sese Seko. Średnia miesięczna pensja w Zairze, wynosząca 4 dolary, nie wystarczała nawet na podstawowe potrzeby. Zapłaty nie otrzymywali urzędnicy i nauczyciele, a armia wszczęła bunt, gdy żołnierzom wypłacono żołd w nieważnych banknotach.

January 06 2018

truvadaes

rachunek

Ciekawe uwagi  tylko pytanie zasadnicze : Co Suski zrozumiał z tego co powiedział ambasador ? Mając w pomięci wyczyny Suskiego w komisji Amber Gold to raczej niewiele. A odnośnie komentarzy tych którzy tak bardzo domagają się reparacji od Niemiec to odsyłam ich do poważnej prasy niemieckiej zamiast słuchać przedstawiciela pisizmu i to nie najwyższych lotów. Niemcy wystawią Polsce rachunek za ziemie zachodnie co w ogólnym rozrachunku nie wyjdzie nam na dobre. Ale o tym Mularczyk i jego towarzysze zapominają.Oddawać wszystko co zrabowaliscie i ukradliscie z Polski i płacić za zniszczenia i wyniszczenia całej Polski i wymordowanie milionów Polakow , do tej pory czerpiecie korzyści z tej wojny.I z tej wściekłości na potęgę zatrudniają polskich mechaników do reperacji wszystkiego tak rozumieją wasze żądania. A że dobrze płacą to i reperujemy na potęgę wszystko co Niemcy chcą reperować.


truvadaes

montaż wentylacji Warszawa

 to człowieczek, który dał ciała żeby się urządzić. Nic nie potrafi. Niczego nie osiągnął ale staje na głowie żeby przypodobać się równie rozgarniętemu jak on. Jarosław Kaczyński jest sterowany. To nie on wymyśla to wszystko, co mam zniszczyć Polskę.
truvadaes

działanie

Zatruć stosunki Polski i Niemiec? Oni sami już dawno zatruli np ciągnąć nitkę nord stream bez pytania się o zdanie czy rzucając bezpodstawne oskarżenia oparte na plotkach. Chyba wszystkie lewaki mają alzheimer, bo szybko zapominają. Wysoko postawieni SSmani podczas II wojny światowej wzbogacili się nie o miliardy ale raczej o Biliony Zielonych, wywożąc z okupowanych krajów działa sztuki, kosztowności , a gotówkę i monety wysyłając za granicę lub wpłacając na szwajcarskie konta. TO nie jest złość tylko raczej strach że musieliby oddać nie tylko Polsce, ale i wszystkich innym okupowanym krajom szególnie z Południa Europy .Obecnie z każdego euro odbiera 80 eurocentów. Nie dość ,że zamordowali ponad 6 mln Polaków w tym 5 pochodzenie żydowskiego, to zniszczyli Warszawę, Wieluń i inne , prawie całe terytorium Polski, wywożąc dzieła sztuki , kultury i wszystko co miało wartość. Roszczenia Polaków to ponad 6 bln euro.za II Wojne Światowa
truvadaes

usuwanie awarii kanalizacji

To Suski jest wsciekly a nie Niemcy . To PIS szuka sobie Tematu zeby sie zemscic za wybor Tuska . Normalnie smiechu warte. Z innej strony duze pieniadze do polski naplyna . 
Rozmawial Suski juz z Putinem ?
truvadaes

historia

Zamordowali MILIONY polskich obywateli ukradli polskie dzieła sztuki i wszelkie polskie dobra narodowe zniszczyli 80% polskich miast i wsi zabierali polskie dzieci rodzica i oddawali rodziną niemieckim stworzyli obozy zagłady gdzie w bestialski sposób mordowano i eksperymentowano na ludziach kłamią mówiąc o polskich obozach zagłady ale przecież to nic lewacy powiedzą co my od nich chcemy przecież nic się nie stało żyjmy teraźniejszością Teraz mamy ok.40 milionw Polakow z czego iles wyjechalo za praca a jak by tyle zylo to jakby sobie panstwo poradzilo z taka iloscia w zyciu,ze sluzba zdrowia,mieszkaniami?Ile ludkow by zylo w ubostwie?Teraz mamy 40milonow i zyja w ubostwie ! Chciałem skomentować ale mi sił zabrakło. Poczytaj Sienkiewicza co Polacy robili na Ukrainie (ogniem i mieczem) i przyjmij do wiadomości że nikt nie jest bez grzechu w historii. Chyba że ty.
truvadaes

propaganda

Niemcy atakują nas od dawna aby Polska była pionkiem w grze i nie mogła się domagać reparacji wojennych za II wojnę światową, w której wymordowali polaków i zniszczyli nasz kraj, okradając nas tak że z dzieł sztuki.Muszą nam zapłacić reparacje wojenne, i zbliża się to dużymi krokami, dlatego jesteśmy zaciekle atakowani w UE i w mediach niemieckich.Nic im to nie da będą musieli nam zapłacić, i to już wkrótce, trzeba im wystawić jak najszybciej ile mają zapłacić, Polacy i Polska na to czekają, tu jest rola naszego rządu i Prezydenta Andrzeja Dudy.Polska nie da się zastraszyć propagandzie niemieckiej. Gdyby nie Niemcy i ich poczynania w czasie II WŚ to świat by dziś wyglądał inaczej. Jak ? Tego nikt nie jest w stanie powiedzieć. Ale napewno byłby inny.Czy nasz kraj nie Dostal Jakis reparacji juz wczesniej? 
Na co te pieniazki komus tak bardzo potrzebne? 
Od 1989r.jestesmy okladani oplatami i podatkami przez rzadzacych ktorzy sa ponoc polakami wiec nie zrzucac ciagle winy na Niemcow! Zeby nie Niemcy to czesc polakow by nie miala pracy i by nie mieli za co zyc!!Nikt nie kaze polakom cos kupowac w niemieckich marketach czy towarow niemieckich wiec nie spiewac ciagle starej spiewki!!

July 10 2017

truvadaes
truvadaes

kwestia

. Nie robiłabym chyba balkonu (balkon spełnia funkcję dachu wiatrołapu; wydawało mi się, że lepiej będzie tak wykorzystać tę przestrzeń ze względów praktycznych i estetycznych niż robić tam daszek; kwestia estetyczna nadal jest aktualna, ale praktyczna i finansowa to  ) Jeszcze się nie pobudowaliśmy ale mieszkaliśmy już w paru miejscach i przemyślenia mamy bardzo podobne poza jednym punktem dotyczącym paneli...... gdzie się da płytki ... mieszkanie w ciągu roku or wprowadzenia zalane było (pech jakiś chyba) cztero krotnie, raz woda przesiąknęła do parteru gdy jeszcze nie mieszkaliśmy, żadne panele by tego nie przetrwały (parkiet pewnie też)... na szczęście mamy wszędzie płytki - nic im nie jest.

Na razie tyle. Jeśli coś mi przyjdzie do głowy, to dodam.
Ach, kwestie doświadczenia z domów rodzinnych:
1. żadnych pomieszczeń, które nie mają jasno sprecyzowanej funkcji- w 4,5 sekundy zamieniają się w schowki rzeczy, które nie wiadomo gdzie postawić
2. żadnych prowizorek- przetrwają 20 lat, aż następne pokolenie się za nie zabierze, bo przestajemy je zauważać po tygodniu i już nam nie przeszkadza- przecież działa
3. nadal nie spuszczanie z oka wykonawców (co prawda 20 lat temu, ale chyba niewiele się zmieniło- pan robiący wykop pod piwnicę domu teściów nie przyjrzał się planom i zamiast wykonać wykop pod połową domu wykonał pod całym
4. należy dokładnie przemyśleć układ łączników światła, tak by nie zafundować sobie sytuacji kiedy trzeba albo przejść kawałek po ciemku, albo wracać się kilka metrów, żeby wyłączyć światło.
5. miejsce płyty grzewczej zaprojektować w takim miejscu, aby mieć wolny kawałek blatu z obu stron; w kuchni, w której teraz gotuję po prawej stronie zaraz przy płycie jest komin, nie myślałam, że tak może mi to przeszkadzać
6. dla mnie pralnia w piwnicy to pomyłka z jednego powodu- nie słyszę, że pralka skończyła prać i zapominam, że robiłam pranie; być może jestem bardziej roztrzepana niż przeciętnie, ale muszę słyszeć pralkę
7. żadnych szafek w kuchni, jak najwięcej szuflad- są znacznie łatwiejsze do utrzymania w porządku i orientacji w posiadanych produktach i sprzętach
8. bateria kuchenna z wysuwanym wężem po pół roku tak się wyrobiła, że przy większym ciśnieniu sama się wysuwała
9. w domu rodziców prysznic był wykonany muru pokrytego płytkami, podłoga też, teraz używam brodzika z akrylu Roca. Brodzik jest o niebo łatwiejszy w czyszczeniu. Być może nie bez wpływu na to porównanie są białe fugi w prysznicu rodziców, które szczerze nienawidziłam myjąc, ale ja jestem zdecydowanie za brodzikiem
10. apropo prysznica- obecnie korzystamy z drzwi Huppe, półokrągłych, otwieranych na łazienkę; samo otwieranie nie jest problemem, bo ściągam wodę taką gumową ściągaczką (ja naprawdę jestem bardzo leniwa i wolę to niż szorowanie szyby), ale uszczelka na dole drzwi zesztywniała i skruszyła się po jakiś 2 latach i drzwi po prostu przeciekają. Michał kupił nawet nową uszczelkę (300 zł) ale znów po ok. 2 latach stało się z nią to samo; wydawać by się mogło, że Huppe to porządna firma, ale z tym tworzywem zdecydowanie nie popisali się
11. bardzo polecam szambo ekologiczne; znów dom teściów, szambo działa od ponad 20 lat, bez zarzutu, wywożone co około 3 lata; fakt- w gospodarstwie domowym nie używa się żrących środków (typu domestos), ale też nie same ekologiczne- normalne proszki do prania i płyny do mycia naczyń, a nawet Cif  no i mój mąż pilnuje harmonogramu dosypywania bakterii do układu. o jednej rzeczy należy pamiętać: aby uwzględnić podłoże: sąsiad rodziców niestety musiał wycofać się z tego pomysłu, bo okazało się, że podłoże jest zbyt mokre; na glinie też raczej nie przejdzie, ale u teściów na szczęście piaski i na wyżynie, wiec bajka.
12. Świetnym pomysłem jest zadaszenie tarasu taką przezroczystą szybą z tworzywa.
13. Taras zachodni tylko jeśli niedaleko są drzewa dające cień
14. Na tarasie płytki ceramiczne położone 7 lat temu trzymają się super i nic nie mówią o odpadaniu- klej elastyczny
15. Warto jeden kąt tarasu przymknąć, tak aby tylko z jednej strony było otwarte. W bardziej wietrzne dni, taki zaciszny kącik to fantastyczna sprawa.
16. Spiżarnia jak najbliżej kuchni.
17. W holu moim zdaniem powinno być miejsce na chociaż małą, ale w pełni głęboką szafę. Nie lubię wieszać płaszczy inaczej niż na wieszaku. Mam wrażenie, że się deformują. Dobrze jest też od razu zaplanować miejsce do siedzenia: to, że my nie potrzebujemy usiąść przy zakładaniu butów nie oznacza, ze potrzebuje tego nasza babcia czy wujek.
18. Warto, jeśli lubi się ogród, przeanalizować, gdzie będzie się przechowywać zimą te rośliny, które mrozów nie wytrzymują. Moja sąsiadka całą zimę trzyma tę oranżerię w kuchni. Wygląda to strasznie.
19. Koniecznie należy zaplanować miejsce na zwierzaka
20. Przy łóżku znacznie lepiej sprawdzają się kinkiety niż lampki nocne. Każdy centymetr na stoliku nocnym jest na wagę złota. W nowym domu nad stolikami planujemy jeszcze po małej półce na książki, a z łączników, to z każdej strony łóżka będzie można zgasić każdy punkt świetlny w pokoju (lampkę męża też  )
21. Łóżko zdecydowanie nad podłogą, bez żadnej skrzyni, tak by można było zawsze odkurzyć pod spodem, zresztą ja lubię, kiedy mam dostęp do całej podłogi (meble podwieszane i na nóżkach rules )
22. Jeśli w planach, a nawet w marzeniach jest toaletka, to należy zaplanować gdzie ma stać i wyprowadzić tam punkt świetlny oraz gniazdka (min 2 elektryczne)
23. Wyjście na strych należy zaplanować w mało reprezentacyjnym miejscu domu, najlepiej nie w ciągu komunikacyjnym i jak najbliżej belki szczytowej
24. Zlew w garażu/ pomieszczeniu gospodarczym czy kotłowni jest konieczny. W każdym razie min. 1 zlew w miejscu gdzie nie żal będzie trochę nabrudzić
25. Jeśli nawet tylko marzycie o nawodnieniu ogrodu, to należy wyprowadzić wodę jak najgrubszą rurką do ogrodu i zaślepić.
26. Drenaż opaskowy rules
27. Przy projektowaniu domu wytnijcie meble z papieru w takiej skali jak projekt domu i sprawdźcie, czy ich optymalne ustawienie nie wypada w ciągach komunikacyjnych- może okno tarasowe powinno być metr w jedną lub drugą przesunięte
28. Wyprowadźcie przewody do domofonu (ew. do wideodomofonu) i bramy przesuwanej
29. Rozważcie, czy nie chcecie mieć grzania schodów zewnętrznych (o ile je macie/chcecie)
30. Jeśli to możliwe zaprojektujcie łazienkę tak, aby nie dało się zobaczyć osoby korzystającej z sedesu wchodząc do niej
31. Rozważcie oświetlenie tarasu i ogrodu na etapie instalacji elektrycznej przed elewacją
32. Zastanówcie się w jakiej kolejności mają być włączniki światła. Mam w kilku miejscach domów, w których mieszkałam taką sytuację, że światło z lewej zapala się prawym łącznikiem. Strasznie mnie to drażni. Ogólnie sporo czasu poświęciłam na stworzenie szczegółowego projektu elektryki. Wykonawca był pod wrażeniem
33. Jeśli piekarnik i mikrofala mają być w słupku, to gniazdo należy zaplanować na wysokości mikrofalówki- ona jest płytsza i tam znajdzie się miejsce na wtyczki
34. gniazdo zmywarki powinno być za zlewozmywakiem
35. Różnica dwóch schodów na jednym poziomie to bardzo zły pomysł. ja kwestii niemal nie zauważam, dla mojej babci to nie lada przeszkoda
36. Na etapie izolacji parteru dużą wagę przykładałam do kwestii ciągłości tej izolacji. W miejscach, gdzie mogłyby być straty z uwagi na brak wypełnienia styropianem postanowiłam ubytki wypełnić pianką. TYMI RENCAMI  zużyłam 17! pianek sama była zaskoczona. polecam dopilnować tego etapu. Różnicy pewnie nie zauważę mierzalnie dla mnie, ale mam nadzieję, że dzięki temu dom będzie odrobinę bardziej energooszczędny.
37. Miałam w swoim życiu różne meble w użytkowaniu: jasne, ciemne, białe, czarne. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że najgorsze w utrzymaniu są czarne. A czarne, lakierowane to wymysł szatana...
38. Jeśli macie możliwość to te rurki, które możecie puścicie wolno. Tzn. np. ja mam łazienkę nad kotłownią. Poprosiłam, aby kanaliza i woda szły przy suficie kotłowni. Powód jest taki, że niedawno zdarzyła nam się w domu awaria uszczelki w stelażu podwieszanej toalety. Temat odkryliśmy następnego dnia, bo akurat bebechy wychodzą w pralnio-kotłowni, do której bardzo często schodzimy. W tym samym czasie u moich rodziców poszło kolanko w rurze od wody. Zorientowali się po mokrej ścianie pokoju dziennego. Musieli na tydzień przed Wielkanocą rozkuć pół domu, aby się do tego głupiego kolanka dostać. Dobrze o tyle, że mieli dojście od drugiej strony niż kafle, bo zepsucie połowy łazienki byłoby bardziej bolesne.
39. Rurki wody w podłodze moim zdaniem lepiej puścić na izolacji termicznej niż pod. Tzn. oczywiście zagłębione, aby nie wychodziły ponad, ale z maksymalną ilością izolacji pod sobą. Minimalizuje to wtedy straty ciepła
40. Kocham karnisze i firany z tunelem na nie
41. Niestety uważam okna połaciowe za pomyłkę. Mycie ich to syzyfowa praca, na dodatek strasznie męcząca, a ponadto termicznie są bardzo niekorzystne i jeśli spadnie więcej śniegu, to już nie ma okna. Jeśli tylko jest opcja bez, to nie należy się wahać.
42. Dach tylko dwuspadowy lub płaski, wszystko inne to dla mnie zazwyczaj przerost formy nad treścią. Ale ja prosty człowiek jestem.
43. Furtka powinna być umiejscowiona tak aby widzieć ją z najłatwiej dostępnego okna. Kto powiedział, że ma być przy bramie? Należy pamiętać o oświetleniu furtki z możliwością włączenia w domu
44. Kocham przelotową skrzynkę na listy
45. Pojemników na śmieci nie należy planować przy furtce (zapachy)
46. Jeśli macie automatyczną bramę na pilota warto mieć możliwość otwierania jej z przełącznika w garażu, bez pilota. Idziecie kosić trawę i nie musicie poszukiwać kluczy od auta, wystarczy, że wejdziecie do garażu

Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi: 
1. w domu moich teściów są panele zakładane na początku lat 90', podobno szwedzkie były. Dom jest na wsi, pokój dzienny ma wyjście na taras, latem wiecznie otwarte. W domu od zawsze większe czy mniejsze zwierzęta w ilości sztuk kilku (najczęściej po 3) od kotów po harty. Zwierzaki oczywiście biegające w tę i z powrotem bez przerwy. Imprezy na szpilkach i taneczne też odbyły się wielokrotnie. kilka lat temu w nocy kot przewrócił choinkę, woda z podstawka (a jakoś tak bardzo dużo ją podlaliśmy) stała całą noc. Przy kominku nie ma nic innego, tylko te panele. odkurzamy niemal codziennie, jeśli nie odkurzamy, to zamiatamy ( zwierzaki plus kominek wymagają tego). Podłogę myjemy kilka razy w roku. Na pewno rzadziej niż raz na miesiąc. Panele wyglądają cudnie (choć to pewnie kwestia gustu), tzn. jak panele, ale nie zniszczone. Dodam tyko, że są w kolorze jasnego dębu i mąż z teściem je kładli jakoś tam dodatkowo klejąc boki (ale ponad 20 lat temu). Jestem fanką paneli (przynajmniej tych konkretnych )

2. Znów w domu moich teściów najpierw był kominek otwarty. Świetnie spełniał swoją rolę, czyli był ślicznym obrazkiem ognia i troszkę dogrzewał. W którymś momencie teściowie stwierdzili, że trochę szkoda palić drewno i wrzucać to ciepło (i pieniądze) w powietrze i zmienili wkład na powietrzny. Pan, który rozbierał stary kominek był pod wrażeniem, jak dobrze i fachowo był on zbudowany. Kominek powietrzny nie spełnił zadania zupełnie. Zacieki na ścianach i sufitach rozprowadzenia i ataki alergii u mojego męża przy każdym rozpaleniu. Koszmar. Cały urok palenia został popsuty.
Mój mąż w końcu zdecydował, aby ten kominek zmienić. Zainstalowano kominek z płaszczem wodnym z podłączeniem do bufora ciepłej wody. Moim zdaniem to strzał w 10. Od momentu odpalenia 3 lata temu piec olejowy odpaliliśmy tylko 1 raz, kiedy byliśmy na nartach, a mama nie mogła palić. Oczywiście trzeba pamiętać o kilku rzeczach: ponieważ jest płaszcz spaliny szybko się wychładzają- musieliśmy podnieść komin i jednak większą uwagę przyłożyć do otwierania drzwi, bo łatwiej ten dym cofnąć. Mój mąż chyba nigdy nie robi tego źle, mnie się czasem zdarza, mama nie ma cierpliwości i niemal zawsze otwiera zbyt gwałtownie. Mamy więc po 3 latach pokój do malowania. Ale w perspektywie finansowej: prawie 8 tys/rok za ogrzewanie olejem w porównaniu z 3,5 tys/rok za ogrzewanie kominkiem w tym CWU przez 9 mcy w roku (z bufora woda do użytku wystarcza dla nas na ok. 3 dni, kiedy są okresy umiarkowanych temperatur przepalamy co te 3 dni, aby ją podgrzać). Inwestycja kosztowała 20 tys., ale moim zdaniem naprawdę było warto. Nawet jeśli częściej trzeba byłoby malować. Co do bałaganu w pokoju z kominkiem, to wydaje mi się, że przereklamowana kwestia. Po prostu uważamy dokładając i nieco częściej sięgamy po zmiotkę. Kiedy instalowaliśmy kominek myślałam, że będzie to dla mnie udręczenie, a teraz stwierdzam, że to jeden z przyjemniejszych i krócej trwających obowiązków w domu. Jedyny minus: drewno trzeba latem zorganizować- kupienie nie jest problemem, ale ułożenie już trochę tak. Z tym, że ja lubię taką aktywność. Praca fizyczna w cudny sposób czyści głowę. Podsumowując, dla mnie kominek z płaszczem i buforem jest super.

Długo wyszło, a to pewnie nie wszystko Ale ja naprawdę strasznie się w tę budowę zaangażowałam i wszystko analizuję. Mam nadzieję, że komuś ta moja tyrada się przyda.
truvadaes

parter

Co prawda welne kleilem na klej na grzebien. Ale fundsmenty murarze obklejali stryrodurem i w miare sprawnie im to poszlo, na pianke. Natomiast jak ocieplalem sciane miedzy garazem a domem to kupilem pianke, co sie naklalem przy klejeniu to nikt nie wie.Jesteśmy już po tynkach i wylewkach, więc dużo za nami, wiele jednak jeszcze przed nami. Mamy trochę doświadczenia z domów rodzinnych i mieszkań wynajmowanych. 
Czego bym nie zrobiła? Kolejność zgodna z przychodzeniem do głowy.
1. Nie wynajmowałabym nikogo bez polecenia lub przekopania internetu (jeśli nie znalazłabym info, to też bym nie brała). (Nauczyłam się tego zamawiając rolety zewnętrzne w firmie Budvar w Zgierzu. Pan dokonał pomiaru otworów okiennych przed instalacją okien i bez informacji, że nie powinno się tak robić. Kiedy przyszło do wykonawstwa, to okazało się że prowadnice rolet są znacznie poza oknami. Uniemożliwiało to/znacznie utrudniało realizację pomysłu schowania prowadnic pod warstwą 2 cm styropianu. Wpadłam na taki pomysł i uważam go za świetny. Oczywiście nie byłam pewna czy jest możliwy do realizacji, więc skonsultowałam to z panem z Budvaru i z jego montażystą. Panowie stwierdzili, że pomysł super i jak najbardziej da się wykonać. Nawet im rysunki zrobiłam. A potem okazało się, że słabo. Dało to się naprawić, ale ile było nerwów. Po drodze najpierw pan wielokrotnie zarzucił niekompetencję mojej ekipie od elewacji, potem chciał, żebym zapłaciła całość za rolety, potem abyśmy to my zmierzyli wymiary rolet. Jeden wielki koszmar. Nie denerwowałabym się tak bardzo, gdyby do nie był wrzesień i sytuacja z roletami nie rozciągnęłaby mi wykonania elewacji o ponad 3 tygodnie wpływając na plany mojej ekipy od elewacji.)
2. Nie podchodziłabym do żadnego kolejnego etapu bez dokładnego zgłębienia materii (Panowie od dachu położyliby mi źle gont bitumiczny, gdybym po około 2 h od początku pracy nie wlazła na dach i nie odkryła, że robią to niezgodnie z instrukcją; doświadczona ekipa, wynajmowana przez wielu znajomych, wszyscy zadowoleni; fakt, zareagowali super, wszystko naprawili i jeszcze dziękowali za uważność; poza tym dodatkowym plusem było to, że od tego momentu nie musiałabym ich przekonywać, że mają mnie słuchać )
3. W ogóle nie zaczynałabym budowy bez czytania forum muratora przez min. pół roku i analizy swoich pomysłów. W zasadzie to myślę, że powinnam była najpierw wszystko bardzo dokładnie zaplanować i rozważyć mój milion pomysłów pod względem wykonalności i kosztochłonności.
4. Bardzo dokładnie przyglądałabym się projektowi przez długi czas. (Nie zauważyliśmy, że parter jest zaprojektowany na wysokość 2,5 m. Zorientowaliśmy się kiedy już był wybudowany budynek i zalany strop.żeby chociaż 2,7... nie do naprawienia bez dużych nakładów)
5. Nikomu bym nie ufała (kupiliśmy bliźniaczą działkę ok. 3 lata przed rozpoczęciem robót; zmieniło się prawo i prawo pierwokupu ma miasto, więc najpierw robi się wstępny akt i wysyła zapytanie do Urzędu. Pani notariusz (zdecydowanie przez małe "N")zrobiła ostateczny akt; dostaliśmy pismo z miasta, ale list odebrał dziadziuś i zapomniał; odnaleźliśmy go po dwóch latach; okazało się, że była właścicielka w międzyczasie stała się bezdomną alkoholiczką; odnalezienie jej to było wyzwanie; zgranie byłej właścicielki (delikatnie, aby się nie zorientowała, że nadal działka należy do niej, choć już dawno kasę przepiła) i pani notariusz, dla której bardziej istotne były rozliczne urlopy, to było kolejne wyzwanie; duuuuużo nerwów; żeby było śmieszniej, Urząd Miasta przez te dwa lata wysyłał nam papiery na podatek za tę działkę )

6. Od początku założyłabym, że budowa będzie trwała dwa razy dłużej niż podejrzewam. (Na początku strasznie się denerwowałam każdym rozjazdem, im dalej tym mocniej się ich spodziewam, choć nadal jeszcze nie jestem spokojna w takich sytuacjach)


7. Nigdy, powtarzam nigdy nie płaciłabym nawet na godzinę przed zakończeniem roboty (zapłaciłam dzień wcześniej, bo następnego dnia jechałam w delegację; ufałam, że posprzątają tak jak piętro; Panowie Tynkarze posprzątali parter delikatnie mówiąc mniej więcej; kosztowało mnie to 3 wieczory pracy do północy po pracy Porownanie z klejeniem na grzebien? W zyciu bym nie kleil pianka
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl